Musisz żyć dla innych...
"Musisz żyć dla innych, jeżeli chcesz żyć z pożytkiem dla siebie"
(Seneka)
W dniu 14 lutego spotkali się uczestnicy MU3W z dyrektorem Domu Rehabilitacyjno-Opiekuńczego przy Piasta 5 księdzem St. Jurczukiem oraz niepełnosprawnymi mieszkańcami tego Domu. Sam pomysł tematu spotkania "Niepełnosprawni w środowisku milanowskim" w dniu świętego Walentego był dość ryzykowny. Wszak prawie w całej Europie patronuje on zakochanym, a w Polsce od dawna sprawuje opiekę nad chorymi. Cóż, miłość i choroba mają ze sobą wiele wspólnego.
Ks. dyr. Jurczuk zapoznał zebranych ze zmianami ustawodawstwa wymuszonymi przez zmiany ustrojowe, które w pewnym stopniu poprawiły warunki opieki, nauki, życia i pracy niepełnosprawnych. Następnie przytoczył ostatnie ustawy regulujące kwestie rehabilitacji zawodowej i społecznej i dłużej zatrzymał się na omówieniu ustawy z 2003 roku o działalności pożytku publicznego i wolontariacie.
W 1995 roku powstały warunki do powołania Katolickiego Stowarzyszenia Niepełnosprawnych Archidiecezji Warszawskiej. W pokazie medialnym została zaprezentowana działalność Stowarzyszenia i jego placówki.
Ksiądz dyrektor mówił o ogromnej potrzebie włączania się niepełnosprawnych w życie społeczne i religijne na przykładzie prowadzonych od 17 lat pieszych pielgrzymek niepełnosprawnych. W 1992 roku w pielgrzymce tej uczestniczyło około 100 osób, w ostatnim roku było ich około tysiąca.
W 1997 roku Stowarzyszenie w imieniu rodziców zakupiło nieruchomość przy ul. Piasta 5. Była to ruina, ale przy dobrych chęciach można było sobie wyobrazić, że będzie to dom dla niepełnosprawnych. Trzy lata trwała budowa. W tym czasie ksiądz dyrektor, członkowie Zarządu Stowarzyszenia i rodzice niepełnosprawnych pokonywali bariery nieufności i nawiązywali kontakty z okolicznymi mieszkańcami i władzami gminy. W ten właśnie sposób powstał społeczny komitet budowy kanalizacji przy ulicy Piasta. Pracownicy i mieszkańcy Domu R-O organizują wspólnie z miastem imprezy kulturalne, uczestniczą w życiu publicznym. Burmistrz miasta, obecny na tym wykładzie, mógł tylko potwierdzić, że to dzięki aktywności mieszkańców Domu doszło do ułożenia chodnika wzdłuż ulicy Piasta. Teraz bez bólu można prowadzić tam wózki inwalidzkie.
Czy wszystkie problemy niepełnosprawnych zostały rozwiązane? Oczywiście, że nie. Te nierozwiązane - to głównie bariery architektoniczne, przed którymi stają niepełnosprawni: schody do budynku gminy, schody na dworcu PKP. W niektórych przypadkach wystarczyłoby trochę wyobraźni (np. przy aptece) i na pewno nikomu nie przyszłoby do głowy budowanie tak stromego podjazdu, że jest on niebezpieczny nawet dla sprawnego. W spotkaniu uczestniczyła także kierownik Centrum Opieki Społecznej pani Barbara Kucharska. Jej podopieczni to przecież osoby, dla których te problemy też są ważne.
To dobrze, że nie tylko młodzież - wolontariusze - ale także coraz większy krąg ludzi wykazuje wrażliwość na problemy osób niepełnosprawnych. W Milanówku znaleźli oni swoje dobre miejsce.
Grażyna Witwicka-Kilar
admin, 2007-02-17 09:56:49