Prócz świstu kul i wybuchów
Urodziłem się i wychowałem w Ossowie. W tamtych czasach (jedynie słusznych) mówienie o „Bitwie pod Ossowem” było bardziej niż zakazane. No bo jak to, Polacy pobili niezwyciężoną Armię Radziecką?
2010-08-14 09:45:34